George Lucas, dla jednych wielki twórca, wizjoner odpowiedzialny za serię, która zmieniła światowe kino raz na zawsze. Dla innych człowiek, który sam zniszczył swoje dzieło, przeciętny scenarzysta i reżyser, który bez pomocy innych nie potrafiłby zrealizować swojego pomysłu.

George Lucas. Gwiezdne Wojny i reszta życiaGeorge Lucas – postać darzona przez fanów Gwiezdnych Wojen zarówno miłością, jak i nienawiścią. Przez całą karierę walczący przeciwko machinie Hollywood, studiom, producentom, a nawet fanom. Choć zdania na jego temat są (i już chyba zawsze będą) podzielone, Lucas wywarł olbrzymi wpływ na kinematografię. Historię jego życia przedstawia książka George Lucas. Gwiezdne Wojny i reszta życia pióra Briana Jaya Jonesa.

Bogate życie, bogata biografia

Już pierwszy rzut oka pozwala stwierdzić, że autor naprawdę zgłębił temat. Biografia liczy niemal 600 stron, zaś część, w której znajdują się przypisy, bibliografia oraz indeks osób, to kolejne 70. Twórcę legendarnej sagi poznajemy z każdej strony – od małego George’a, miłośnika komiksów, przez nastolatka z rodzącą się miłością do filmów i szybkich samochodów (pasję tę niemal przypłacił życiem), aż po dobrze rokującego studenta. Każdy z tych etapów miał kolosalny wpływ na powstanie największej sagi w historii kina. Lucas od zawsze miał w sobie pierwiastek buntu, dzięki któremu od najmłodszych lat odnosił sukcesy. Już na uniwersytecie jego filmy wyróżniały go na tle kolegów z roku. Karierę zaczynał jako obiecujący reżyser filmów niezależnych, niezależność okazywał też podczas kręcenia Gwiezdnych Wojen. Sagę stworzył pomimo krytyki ze strony piewców jego talentu, którzy uważali ją za pracę poniżej jego możliwości, oraz braku wiary ze strony producentów, przez długi czas uważających że nie uda mu się odnieść sukcesu. Książka przedstawia również karierę Lucasa w czasach pomiędzy oryginalną trylogią i sequelami, gdy z jednej strony współtworzył hitową trylogię przygód Indiany Jonesa, a z drugiej przyłożył rękę do wielu nieudanych i słusznie krytykowanych filmów. Lucas to jednak nie tylko twórca filmowy – to również zdolny biznesmen, który dzięki swoim trafnym decyzjom (choć sporą rysę stanowi jednak brak wiary w możliwości studia Pixar i pozbycie się go na rzecz Disneya) dorobił się olbrzymiego majątku. Prywatnie natomiast jest głową rodziny i ciepłym ojcem jednej biologicznej córki oraz trójki adoptowanych dzieci, które wychowywał samotnie.

George Lucas to Gwiezdne Wojny

Biografia Lucasa musi dotyczyć głównie Gwiezdnych Wojen. Podczas ich tworzenia mierzył się on z wieloma przeciwnościami losu i momentami naprawdę niewiele brakowało, aby ta kultowa seria nigdy nie powstała. Pisanie scenariusza także nie było dla niego łatwością, pierwotne wersje były bardzo odległe od efektu finalnego. Przy tworzeniu pierwszej trylogii Lucas w końcu uznał, że są scenarzyści lepsi od niego i to na nich przerzucał obowiązki. Drugą trylogię wolał jednak napisać sam. Do dziś budzi ona wiele kontrowersji. Gwiezdne wojny i reszta życia to przede wszystkim jednak prawdziwa kopalnia ciekawostek i anegdot. Według jednej z nich Lucas przez lata był typowany na stanowisko reżysera Czasu Apokalipsy, na przeszkodzie stanęły głównie właśnie Gwiezdne Wojny. Film nakręcił oczywiście Francis Ford Coppola – wieloletni przyjaciel Lucasa. Długa i burzliwa relacja tej dwójki jest bogato opisana w książce. Coppola być może nie nakręciłby także Ojca chrzestnego, gdyby nie namowy przyjaciela. Inne ciekawe fakty poznajemy przy tworzeniu Star Wars. Ponoć blisko objęcia roli Hana Solo był Christopher Walken! Doszedł on do ostatniej części castingu, gdzie kandydaci na role Hana, Luke’a i Lei zostali podzieleni na dwie trzyosobowe grupy. Gdyby partnerujący mu młodzi aktorzy pokazali się z lepszej strony, być może to właśnie on latałby Sokołem Milenium. Z sukcesu Nowej Nadziei może cieszyć się Steven Spielberg – dzięki zakładowi z Lucasem zarobił on na tym filmie do dziś 44 miliony dolarów. Inna, naprawdę trudna do wyobrażenia, ciekawa sytuacja miała miejsce przy tworzeniu Mrocznego Widma. Swoją kandydaturę do roli Jar Jar Binksa zgłosił sam Michael Jackson, który bardzo chciał zagrać w filmie i nawet przedstawił swoją wizję postaci.

George Lucas. Gwiezdne Wojny i reszta życia

Inspirująca biografia dla każdego

George Lucas. Gwiezdne Wojny i reszta życia to pozycja obowiązkowa nie tylko dla maniaków świata wykreowanego przez Lucasa. Pokazuje zarówno Gwiezdne Wojny od kuchni, jak również wpływ Lucasa na współczesne kino. A nawet kina – to on stworzył format THX, z którym spotkać się można w wielu salach projekcyjnych, ale również przedmiotach domowego użytku, jak głośniki kina domowego czy komputerowe. Nie można zapomnieć także o Industrial Light & Magic, studiu powołanym przez Lucasa i odpowiedzialnym za przełomowe efekty specjalne nie tylko w sadze, ale też między innymi w Parku Jurajskim czy Terminatorze oraz pracującym przy innej kultowej serii, jaką był Harry Potter. Z Gwiezdnych Wojen utworzył zaś olbrzymią machinę marketingową – filmy, książki, seriale, gry komputerowe i tony gadżetów można znaleźć niemal w każdym domu na całym świecie. Brian Jay Jones wykonał tytaniczną pracę – biografia nie jest autoryzowana, dostęp do osób związanych z Lucasem miał więc utrudniony. Mimo tych przeszkód poznajemy także ich wersje wydarzeń, które często różnią się od tych przedstawianych przez Lucasa. Książka nie jest odą pochwalną, a efektem rzetelnej roboty obiektywnego pisarza. Może więc ona sprawić, że czytelnik zmieni swoją dotychczasową opinię o Lucasie. W tym roku obchodzimy czterdziestą rocznicę premiery Nowej Nadziei. Film ten po tylu latach nadal rozpala widzów i zdobywa nowe pokolenia fanów. To zdecydowanie zasługa George’a Lucasa i jego wizji, która narodziła się niemal pół wieku temu. Po lekturze George Lucas. Gwiezdne Wojny i reszta życia warto zrobić sobie maraton ze Star Wars i spojrzeć na kultową sagę z innej perspektywy. Zaskakiwać będzie ona jednak zawsze. Tak jak jej ojciec.

Miłośnik starej trylogii SW i LOTR, który żałuje, że wciąż nikt nie nakręcił ekranizacji Hobbita. Jego ukochany film SF to Plan dziewięć z kosmosu. Motto życiowe: „jeszcze tylko jeden odcinek i biorę się za robotę”