Tegoroczna literacka Nagroda Nobla to ważne wydarzenie dla fanów fantastyki. Otrzymał ją Kazuo Ishiguro, który, choć trudno nazwać go konsekwentnym, gatunkowym fantastą, napisał m.in. dwie książki mające z fantastyką sporo wspólnego: antyutopijne „Nie opuszczaj mnie” i zawierającego wątki mityczne i fantasy „Pogrzebanego olbrzyma”. Koło Noosfera chyba przewidziało, że coś się święci, bo już na początku roku zebrało się, by podyskutować o związkach fantastyki i Nobla.

literacka nagroda nobla fantastyka druga era noosfera poznań klub fantastyki koło literackie

Członkowie Koła Miłośników Literatury Papierowej „Noosfera” dyskutowali o związkach fantastyki z literacką nagrodą Nobla w trzech aspektach:

1. kto z nagrodzonych dotąd twórców ma związek z fantastyką?

2. kto z twórców nienagrodzonych powinien dostać Nobla?

3. czy w przyszłości fantasta ma szansę na Nobla?

Ad. 1: Wątki fantastyczne u noblistów

Jak zauważył jeden z rozmówców, każdego roku przy okazji ogłaszania werdyktu Akademii Szwedzkiej w dziedzinie literatury daje się słyszeć kąśliwe uwagi, że oto znów nagrodę zgarnie autor, który „powinien” ją dostać ze względów narodowościowych czy społecznych. Kiedy jednak wziąć spis wszystkich laureatów od 1901r., okazuje się, że lista jest całkiem zachowawcza. Jest mało kobiet, dużo większościowych języków europejskich… Noblowska pula jest też mało zróżnicowana pod względem odmian gatunkowych nagradzanych utworów. Powieści, które można by uznać za „popularne”, jest jak na lekarstwo, a stuprocentowa gatunkowa fantastyka praktycznie w ich obrębie nie występuje.

Nie znaczy to jednak, że w noblowskich książkach wątki fantastyczne nie pojawiają się w ogóle. Oto co uczestnicy znaleźli podczas „fantastycznej analizy listy nagrodzonych:

Rudyard Kipling druga era fantastyka nobel nagroda nobla literatura

Rudyard Kipling fot. Wikipedia

Pierwszym noblistą, który według zgromadzonych związki miał z fantastyką, był laureat literackiej nagrody Nobla z roku 1907Rudyard Kipling. Za fantastyczne można uznać jego opowiadanie o tytule oryginalnym “As easy as A.B.C.”, trafnie przetłumaczonym jako “Proste jak D.R.U.T.” oraz zbiór opowiadań “Zaginiony legion”. Encyklopedia fantastyki tak pisze o autorze:Campbell opisywał Kiplinga jako >pierwszego nowożytnego pisarza science fiction< a Heinlein zapożyczył od niego technikę niebezpośredniego ukazywania świata, polegającą na podkreślaniu cudzego punktu widzenia i eksponowaniu języka postaci.”.

(Luźny cytat z dyskusji, która zdryfowała w kierunku polityki przyznawania nagród: “Sienkiewicz dostał Nobla trochę za Tołstoja”.)

1909 – Selma Lagerlöf – szwedzka pisarka stworzyła fantastyczną powieść dla dzieci “Cudowna podróż”, która, co ciekawe, miała dwie wersje – pierwszą, okrojoną, krótką, dla dzieci oraz drugą, pełną. Utwór opisywał podróż chłopca Nilsa, zmniejszonego do rozmiarów krasnoludka, wraz ze stadem gęsi, po całej Szwecji. Opowieść, na wzór „poważnej” epiki, wzbogacona jest detalami historycznymi i geograficznymi.

1921 – Anatole France to francuski pisarz i poeta, do którego twórczości fantastycznej można zaliczyć: “Na białym kamieniu”, “Wyspę pingwinów” (wielokrotnie wydawaną po polsku sparodiowaną historię Francji, której bohaterami są pingwiny przemienione w ludzi) oraz “Bunt aniołów” (anioły zstępują w tej powieści na ziemię, planując wojnę).

Zebrani zastanawiali się też, na ile twórczość Władysława Reymonta, noblisty z 1924 roku, można zaliczyć do fantastyki albo chociaż do jej pogranicza, biorąc pod uwagę, że w jego powieści gotyckiej “Wampir” pojawia się groza i ezoteryka.

1928 – Sigrid Undset – w powieściach tej norweskiej twórczyni występują trolle, niewątpliwie stanowiące element fantastyczny. Zebrani uznali jednak, że to mało aby uznać, że jej utwory przynależą do fantastyki, bowiem trolle występują w kulturze skandynawskiej (a kto wie, może i w realnej Skandynawii?) dość powszechnie.

1929 – Thomas Mann – niemiecki prozaik, którego utwór “Doktor Faustus”, oparty o klasyczny motyw paktu z diabłem, można zaliczyć do fantastyki.

Potem długo, długo, nic…

1946 – Hermann Hesse – pisarz niemiecki, który stworzył “Wilka stepowego”. Powieść tę, używając ahistorycznie współczesnej terminu, można zaliczyć do urban fantasy. Powieść, co ciekawe, nie jest utworem pobocznym, chwilowym fantastycznym wybrykiem – jest uznawana za jedną z najlepszych powieści Hessego. Inny fantastyczny utwór autora to “Gra szklanych paciorków”, będąca antyutopią.

1951 – Pär Lagerkvist – szwedzki prozaik, poeta i dramaturg; zebrani zaliczyli do fantastyki jego powieści “Barabasz” i “Sybilla”, w których występowała postać Żyda Wiecznego Tułacza. Nawiasem mówiąc, uczestników spotkania zaintrygowało to, jak konkretnie działa metabolizm i mechanizm nieśmiertelności tej postaci, na przykład, co konkretnie się z nim dzieje, gdy zatonie statek, którym płynie, albo gdy zostaje zamknięty bez jedzenia.

(Cytat – dygresja: “katoliccy pisarze z Francji byli smutni, a z Wielkiej Brytanii byli weseli, bo nie żyli w katolickim kraju”.)

Ponownie długo, długo nic i w końcu…

1968 – Yasunari Kawabata – twórca japoński, w którego twórczości występowały ponadnaturalne elementy wierzeń japońskich. Choć sam autor prawdopodobnie uważał je za całkiem realne byty duchowe, zebrani stwierdzili, że mimo wszystko są to elementy fantastyczne (choć, według podziału porządków fantastycznych Ostrowskiego i Handkego, nadprzyrodzone elementy religijne to porządek mityczny, nie zaś fantasy, nawet jeśli nikt już w nie nie wierzy).

1978 – Isaak Bashevis Singer – ten polsko-amerykański pisarz żydowski napisał powieść “Szatan w Goraju”, w której pojawiają się elementy grozy i fantastyczne historie o rzekomych nadprzyrodzonych czynach samozwańczego mesjasza Sabataja Cwi.

1981 – Elias Canetti – austriacki pisarz, którego powieść “Auto da fé” zebrani zaliczyli do fantastyki. Miała ona rozpocząć cykl 8 utworów traktujących o różnych rodzajach szaleństwa.

1982 – Gabriel García Márquez – kolumbijski pisarz, jeden z pionierów realizmu magicznego. Zebrani zauważyli, że termin „realizm magiczny” został chyba stworzony, bo autorzy się wstydzili, że tworzyli utwory fantastyczne…

1983 – William Golding – brytyjski pisarz i poeta, do grona twórców fantastyki zaliczony dzięki powieści “Władca much”, choć zebrani zauważyli, że wielu fanów fantastyki krytykuje ten utwór za nieścisłości naukowe (np. to, że za pomocą okularów krótkowidza nie da się rozpalić ogniska).

1996 – Wisława Szymborska – zebrani wskazali, że niektóre wiersze polskiej poetki to czysta fantastyka, chociażby „W biały dzień” będące poetycką historią alternatywną, w której Krzysztof Kamil Baczyński przeżywa wojnę.

1998 – José Saramago – portugalski pisarz, będący autorem utworu fantastycznego “Miasto ślepców”, w którego świecie przedstawionym możliwe jest zarażenie się ślepotą.

1999 – Günter Grass – niemiecki pisarz o kaszubskich korzeniach. W jego „Blaszanym bębenku” występuje fantastyczny motyw chłopca, który się nie starzeje.

2003 – John Maxwell Coetzee – pisarz z RPA, którego powieść “Dzieciństwo Jezusa” można zaliczyć do fantastyki religijnej – jak zauważył jeden z rozmówców, jest to najlepsza powieść Huberatha, której ten nie napisał.

2007 – Doris Lessing – autorka z Wielkiej Brytanii, do fantastyki zebrani zaliczyli jej “Pamiętnik przetrwania”, który można nazwać obyczajową powieścią postapokaliptyczną. Jacek Dukaj wliczył tę pisarkę, razem z Margaret Atwood, do autorek, które tworzą powieści z elementami fantastyki, ale nie najlepiej radzą sobie z wyzyskaniem tej konwencji.

2016 – Bob Dylan – jego wiersz “All Along the Watchtower”, choć nie zawiera elementów fantastycznych, dzieje się w świecie przedstawionym charakterystycznym dla baśni lub fantasy.

Ad. 2: Który fantastyczny pisarz powinien otrzymać literacką nagrodę Nobla?

Podobno Lem był bliski otrzymania nagrody Nobla, choć zasadniczo za eseje, a nie za powieści. Zebrani jako swoją kandydatkę wymienili m.in. Ursulę K. Le Guin. i jej cykl “Ziemiomorze”, Niektórzy nominowani też Tolkiena i Wellsa – temu drugiemu, jak ktoś z przekąsem zauważył, nagroda należała się za to, że był odpowiednio nudny i patetyczny, w twórczości zawarł panoramę swoich czasów, a poza tym był powszechnie znany. Zaproponowano też Gene’a Wolfe’a za wysmakowaną intelektualnie i literacko, a przy tym „noblowsko” zachowawczą powieść “Pokój”. Wspomniano Karela Čapka oraz P. K. Dicka, chociaż ten ostatni został jednak uznany za zbyt słabego językowo na standardy tej nagrody. Wspominano Raya Bradburego, Michaiła Bułhakowa i Kurta Vonneguta. Przez dyskusję przewinął się jeszcze Terry Pratchett, którego, chociaż literacko był przeciętny, można było docenić za „mądrościową” gorycz i cynizm. Na fali realizmu magicznego proponowano też Jorge’a Luisa Borgesa oraz Julio Cortázara.

Z naszego, polskiego podwórka, oprócz wspomnianego wcześniej Lema, wskazano Witkacego i Gombrowicza tudzież Dukaja (zwłaszcza „Lód”, za literacką doskonałość, erudycyjność i szeroki portret narodu/narodów i epoki).

Ad. 3: Czy w przyszłości fantaści mają szanse na Nobla?

Ze względu na sposób nagradzania i walki o nominacje, fantaści nie mieli dotąd wielkich szans w wyścigu po Nobla. O ile fantastyce – jak zauważano wielokrotnie w pierwsze części dyskusji – udawało się nieraz przebić do wysokoliterackich, noblowskich utworów, o tyle nagradzani autorzy – nawet ci czerpiący z fantastyki – nie byli nigdy elementem popkultury. Nagrodzony w tym roku Kazuo Ishiguro w jednym z wywiadów sam przyznał, że będąc na gali nagrody im. Arthura C. Clarke’a, nikogo tam nie znał, był wśród fantastów pisarzem niejako z całkiem innego świata. Chyba musi jeszcze zatem minąć trochę czasu, by autorzy i krytycy lubiący i rozumiejący popkulturę nasyconą fantastyką, dojrzeli na tyle, by spełnić standardy noblowskie.

Kazuo Ishiguro, choć, jak wielu jego poprzedników, czerpie w niektórych utworach z fantastyki, absolutnie nie jest typowym pisarzem gatunkowym czy fandomowym. Może jednak, skoro w zeszłym roku Nobla dostał Bob Dylan, reprezentant fandomu rockandrollowców, to w nadchodzących latach przyjdzie kolej na przedstawicieli innych fandomów? Z żyjących autorów (jest to warunek przyznania nagrody) może będzie to np. Stephen King za ukazanie w swoich powieściach grozy iście epickiego portretu USA?

A kim, według dyskutantów, powinien być przyszły potencjalny noblista związany z fantastyką? Najlepiej – i najprawdopodobniej – postfantastą, który przebije się do mainstreamu. I dobrze by było, gdyby taki fantastyczny Nobel się przydarzył, nie tylko ze względu na „chciejstwo” fanów, ale z rzeczywistej potrzeby wyzyskania pewnych ważnych dla ludzkości tematów. W przyszłości możemy bowiem napotkać problemy, takie jak świat rewolucji technologicznej, zagadnienia sztucznej inteligencji, człowieczeństwo androidów/robotów itp., o których będą potrafili pisać tylko fantaści, bo te kwestie mają już przepracowane. Gdy tak się stanie, tematyka utworów fantastycznych trafi w aktualnie ważne tematy. Optymalnie byłoby przy tym, gdyby taki autor tworzył po angielsku lub był powszechnie na angielski tłumaczony. Jeśli chodzi o warunki demograficzne, to biorąc pod uwagę polityczne aspekty przyznawania nagrody, dobrze byłoby, gdyby był np. arabskim uchodźcą i kobietą… ale dość tych złośliwości. Zresztą, może jednak przeważą nie względy polityczne, a tematyczne i za 30 lat to Jacek Dukaj będzie miał szansę?

(Notka z III spotkania Koła Miłośników Literatury Papierowej „Noosfera” przy Klubie Fantastyki „Druga Era”, Poznań 11 lutego 2017r. Tekst powstał pod redakcją Agnieszki Magnuszewskiej.)

Fantastyczny organizator z 20-letnim stażem w Klubie Fantastyki Druga Era. Fan literatury sf i seriali. Pół Poznaniak. Fotograf – amator z zacięciem kronikarskim, kajakarz, biegacz. Z zawodu zarządca nieruchomości.