08 Wrzesień 2010 11:48
Witaj!!
Nawigacja
-> Strona Główna
-> Forum
-> O klubie
-> Spotkania klubu
-> Kalendarium
-> Recenzje
-> Biblioteka
-> Artykuły
-> Download
-> Linki
-> Kontakt
-> Galeria
-> Grupa dyskusyjna
-> Szukaj

-> PYRKON
-> NOCTEM
-> Spływy klubowe
Aktualnie online
-> Gości online: 2

-> Użytkowników online: 0

-> Łącznie użytkowników: 220
-> Najnowszy użytkownik: RomanKapustin26
Najnowsze recenzje
Kira Izmajłowa, Wyżs...
Terry Pratchett, Str...
Olga Gromyko, Zawód:...
Ekatarina Sedia, Taj...
Milena Wójtowicz, Za...
Czytelnia


Powieść Iwony Michałowskiej - przeczytaj fragment

Winniczek i Uzurpatorzy (fragment)
Iwona Michałowska

WINNICZEK I UZURPATORZY

Ta książka zawdzięcza swoje istnienie wielu innym książkom, które przeczytałam, a nawet kilku takim, których nie przeczytałam. Autorom ich wszystkich składam podziękowanie za nieustanne przekonywanie mnie, że świat nie jest taki, jak chcieliby uzurpatorzy.

Niedoścignionym wzorem w sztuce bajkopisania pozostaje dla mnie Michael Ende.


ROZDZIAŁ I
WINNICZEK


W szarym, smutnym szpitalu na białym, smutnym, obrzydliwie wielkim łóżku leżał chłopiec. Strażnik Dark znał go z widzenia. Wiedział, że chłopiec ma na imię Winniczek i jest bardzo ciężko chory. Przywieziono go wczoraj i od razu zabrano na salę operacyjną, by odciąć garb, który wyrósł mu na plecach. Teraz Winniczek leżał z zabandażowanym tułowiem i majaczył w gorączce. Wciąż był nieprzytomny. Dark czekał, aż oprzytomnieje i podniesie głowę, bo bardzo chciał zobaczyć jego twarz.
Dark był młody, nie miał jeszcze dwudziestu lat. Po śmierci ojca wyruszył w świat w poszukiwaniu pracy, by zarobić na chleb dla chorej matki i młodszego brata Eryka. Trafił do tego szpitala i zatrudnił się jako strażnik. Jego zadaniem było pilnowanie, żeby pacjenci nie robili krzywdy sobie ani innym i żeby nie uciekali ze szpitala. Wytłumaczono mu, że niektórzy z tych biednych ludzi nie zdają sobie sprawy, iż wymagają stałej opieki i umarliby, gdyby ich pozostawiono samym sobie. Dark zastanawiał się, po co właściwie ktoś miałby uciekać ze szpitala. To prawda, że było tu szaro, zimno i smutno, ale czy na zewnątrz było inaczej?
Z tęsknotą wspominał dzieciństwo – czas, w którym żył tata. W rodzinie Darka nie było wówczas biedy, a życie wydawało się nieprzerwanym pasmem radości i beztroski. Świat mienił się tysiącami barw, magia wyglądała z każdego kąta, wszystko promieniowało miłością i życzliwością. Dark popatrzył na leżącego chłopca i zawstydził się. Powinien być zadowolony, że jest zdrowy i może pracować, gdy tylu innych los dotknął chorobą i cierpieniem.
Potrząsnął głową, by odgonić myśli, i ruszył na obchód sal. Wszędzie panowała cisza. Zapowiadała się spokojna noc. Może nawet będzie mógł się trochę przespać. Na każdym oddziale straż pełniło jednocześnie dwóch ludzi, ale kiedy nic niepokojącego się nie działo, czuwali na zmianę, dając sobie czas na odrobinę odpoczynku. Ostatnio jednak takie noce zdarzały się coraz rzadziej. Szpital był przepełniony, w zatłoczonych salach zaczynało brakować miejsca, pacjenci stawali się coraz bardziej nerwowi i zrzędliwi. I coraz bardziej chorzy.
– Już rok temu mieli otworzyć nowe skrzydło – odezwał się jego współwartownik. Stał oparty o ścianę i rysował w powietrzu kółka trzymanym w dłoni pistoletem.
– Po co wyjąłeś broń?
Strażnik wzruszył ramionami.
– Od czasu do czasu trzeba ich postraszyć, żeby czuli respekt.
– Przestań. To chorzy ludzie.
– Chorzy i chorzy. Wszyscy jesteśmy chorzy. Świat jest chory. Nie widzisz, co się tu dzieje? Czy ktoś kiedyś opuścił to miejsce? To nie szpital, bracie, to więzienie. Nie wiem, dlaczego nie dają nam ostrej amunicji. Pewnie się boją, że ich powystrzelamy. Chętnie bym to zrobił, tyle że wtedy...
– Nie miałbyś pracy.
– Właśnie. – Strażnik wykrzywił usta. – Idź spać, Dark. Obudzę cię o trzeciej.
– Nie, to ty idź – zaprotestował Dark. – Miałeś ciężki dzień.
– Jak chcesz. – Jego towarzysz wzruszył ramionami, schował pistolet do kabury i powlókł się do dyżurki. Nim zniknął za drzwiami, odwrócił się jeszcze i powiedział: – Z tym nowym będą kłopoty.
– Dlaczego tak sądzisz?
– Po prostu to czuję. Zbyt długo tu pracuję, by ich nie rozpoznawać. Widziałem jego twarz, gdy go przywieźli. On umie się uśmiechać, Dark. Wszyscy, którzy potrafią się uśmiechać, prędzej czy później sprawiają nam kłopoty. – Po tych słowach strażnik zamknął za sobą drzwi dyżurki.
Dark pozostał na korytarzu, zastanawiając się, czy operacja nie zabiła uśmiechu w chłopcu imieniem Winniczek.
Komentarze
#1 | xenar dnia 19. sierpień 2008 16:11:51
Przeczytałem już ją jakiś czas temu, lecz dość dobrze pamiętam postacie oraz świat książki. Nieszablonowa i warta uznania. Polecam. Powinienem tez dodać, że książkę otrzymałem na PGA.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
-> Nawikon 2010!
-> Pratchett - tłumaczenia
-> Family Lawyers Assoc...
-> Bachanalia Fantastyc...
-> Graczka lub współMG-...
Najciekawsze tematy
-> Knajpa środowa.... [68]
-> PGA 2008 (22-23 l... [67]
-> Nordcon 2008 [57]
-> Moskaliki [51]
-> Nordcon 2007 [47]
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

30-06-2010 20:04
Fart odezwij się!

13-04-2010 12:27
3-6 czerwca Łeba, 10-18 lipca Bóbr

11-04-2010 22:59
piotr wrzuc mi jakies info o tegorocznym splywie pozdro dla calej ekipy

31-03-2010 11:16
Pozdrawiam z "Miasta nad morzem" zwanym Szczecinem. Bardzo żałuję, że nie udało mi się znowu przyjechać na Pyrkon ;(

30-03-2010 23:55
dla fanów klubowych spływów kajakowych: http://demotywato.
..-polecenia

01-12-2009 09:04
W piątek zamawiam ostatnie wydane podręczniki polskiej edycji gry bitewnej Full Thrust - jest ktoś chętny?

18-11-2009 09:47
elo niech ktos przypomni czakiemu zeby sie do mnie odezwal ( pm czy cos )

11-11-2009 11:33
Ta, Ci co przeżyli wczoraj przyjdą Wink

10-11-2009 17:58
frekwencja w środę zapowiada się całkiem spora

09-11-2009 21:02
Środa aktualna, choć pewnie nie wszyscy będą, skoro wolne. Ludzie przychodzą koło 20 Smile