Terry Pratchett, „Straż Nocna” cykl Świat Dysku Tłumaczenie Piotr W. Cholewa Wydawnictwo Pruszyński i Spółka, Warszawa 2008
Wycenione na: 5 SMOKÓW Recenzent: Magdalena „Pyskata” Matuszewska, KF Druga Era
Planowanie przyszłości nie jest łatwe. Znacznie trudniej jest jednak zaplanować przeszłość tak, żeby stała się przyszłością, które już kiedyś się wydarzyła… W „Straży nocnej” Sam Vimes zmierzy się z nowym przeciwnikiem – z czasem. Cofnięty trzydzieści lat wstecz, musi przeżyć cudze życie tak, aby jego własne stało się takim, jakie je zapamiętał. Po swojej stronie ma Mnichów Historii i własne wspomnienia o Johnie Keelu, przeciwko sobie – Carcera, genialnego złoczyńcę i mordercę, który zrobi wszystko, aby pokrzyżować jego plany.
Pratchett mistrzowsko pogłębia znane nam postacie, ukazując ich przeszłość i wpływ podjętych przez nich decyzji na to, kim stali się później (vide Hevelock Vetinari). Rozpatrywanie „Straży…” jako kolejnego tomu cyklu pozwala zauważyć, jak zmienia się świat Dysku. Pogodny humor zastępuje coraz częściej iście Vimesowski sarkazm, a miejsce sklepowych wózków na zakupy jako analogii z naszą rzeczywistością zajmują mroczne podziemia Sekcji Specjalnej. Więcej tu refleksji niż burleski, z korzyścią dla czytelnika.
Przed przeczytaniem tej książki warto też przyjrzeć się bliżej obrazowi Rembrandta „Wymarsz strzelców”, znanemu też jako „Straż nocna”. Paul Kidby genialnie sparodiował go na okładce, a Pratchett, jak to Pratchett, nie oparł się pokusie poczynienia kilku aluzji.
|